![]()
w tajemniczym ogrodzie
zakwitły białe bzy
ich delikatne płatki
są jak Aniołów łzy
woń jak głos alkonosta
kusi i przyciąga
potrafi ukołysać
a melodia wciąga
kto znajdzie się w ogrodzie
tego bliski zmierzch
nie każdy bowiem godzien
więc strzeż się, tułaczu, strzeż
tajemniczego ogrodu zakwitłych
bielą bzów
niech cię nie zwodzi zapach
nie ma powrotu ze snów…
__
3.2017
(Wykasowany tekst z portalu literackiego i niezapisany w domowym archiwum, ALE WYŁOWIONY z internetów, dzięki Wayback Machine!)