![]()
Żalił się tasiemiec tasiemce w jelicie
Moja droga pani ja mam nędzne życie
Chorowity jestem bo tu nie dojadam
Moja forma słabnie a cera wciąż blada
W Ameryce miałem wszystkiego dostatek
Starczyło i dla mnie dla babci i dziatek
Teraz to okruszki przeważnie zaś woda
Byłem taki piękny gdzie moja uroda?!
Tasiemka milczała szczerze tym przejęta
Chciała bardzo pomóc kochała zwierzęta
Otarła się lekko o ścianki jelita
A to wzmaga pracę gdyby ktoś zapytał
No więc podziałało i to dość skutecznie
Bo nagle oboje wyszli na powierzchnie
Tasiemka szczęśliwa tasiemiec spłoszony
Zostawił tam w środku dzieci i dwie żony
Nie wiedział że żony babcia oraz smyczki
Dawno już uciekli od anorektyczki!
__
11.5.2026
NStyl/13 W temacie: Tasiemiec: Ostatni pasażer.