Wy, którym pęta zawleczono w łusce (2009 do edycji)

Loading

Wy, którym pęta zawleczono w łusce

Wy, którym język przykuto pod nieba
Wy, którym serce wydarto przez mosty
Będziecie wolni, gdy stopami swemi
Byście przemierzyć chcieli oceany
Zagłuszyć echo swej marnej przeszłości
Co dziś za wami w majakach tułaczy
Obyście porwać chcieli słońca kaptur

Na skrzydłach wzbić się ponad ideały

W krainy przyszłe, niepewne, lecz znośne

Dla was i góry tracą wiechy swoje

Wież tu zbyt nadto, a ostre jak szkielety

Wbijano wam bez szeptu uniesień

Obdartych zimnych, lecz pełnych wiary

Że było warto, aż tak się poświęcić

Porzucić skórę dla mało wygodnej

Pełzniecie nie mogąc gwiazd widzieć

Nad sobą, lecz one zstąpią podległe

Pod wami i będą świecić, jak im każecie

Ofiarnie czasem spadnie jedna komu

Nurzać swój blask w otchłani patosu.

__
28.07.2009.
(Znalazłam na mailu trochę starych wierszyków)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

18 + 14 =