Szkic (2009 do edycji)

Loading

słońce świeci cieniami na ścianie

zegar wystukuje tę samą chwilę od lat

wyblakłe oczy jawią przemijanie

spoglądam na życie poprzez swoich dat

czasem śmiech mnie dogania z kącików ust

przyszłość z przeszłością toczy swoje boje

czasami pragnę szczęścia, szczęścia i już

dałam światu wszystko, co miałam, co moje

patrząc na gasnące gwiazdy liczę

że chociaż one pamiętają zachody słońca

ciepły deszcz obmywa myśli, których nie zliczę

uśmiecham się, jestem bliżej końca

marzenia odeszły z minioną porą roku

plany odleciały dawno już z ptakami

oczy chwytają kontur świata o zmroku

lecz wszystko dawno zostało za nami.

__
08.02.2009.
(Znalazłam na mailu trochę starych wierszyków)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa + 5 =