Nie mam tytułu – bo szkic

Loading

trupia główka rozsiadła się w oknie
ruch skrzydełek przechylił książki
jedna spadła i rozłożyła się teatralnie

słowa, jak robactwo, rozsypały się wokół
nieliczne wpadły za szafę
inne pod kanapę
a jedno na psie posłanie

cisza jak makiem zasiał
zalęgła się między ścianami
dopóki
słowo nie wybrzmiało szyderczo

«przede mną rzeczy nie było stworzonych,
bo na początku było Słowo»

pytały inne
bo jestem złe słowo

za ścianą chichot to płacz na przemian

__
8.7.-08.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 × trzy =