![]()
pojechali taborem na obóz
jak nakazał Himmler
zabrano im wszystko
co mi w duszy gra
![]()
pojechali taborem na obóz
jak nakazał Himmler
zabrano im wszystko
![]()
nie zostawiaj wiersza w samotnej szufladzie
tam go nic nie czeka w stęchłej rozpadlinie
zimno mu będzie nijak nie wyrośnie
![]()
zimą śniłam topielicę
była przepięknie urojona
czasami miewam z nią sny
ale nie mokre
![]()
moje palce na twojej skórze
kręcą piruety od włosów czoła
w dół schodzą mijając powieki
brodę policzki usta
![]()
budzisz mnie świtaniem kolorowych kulek
dwie rano jedna w południe
i tylko cztery wieczorem
![]()
błądzisz po wydmach zagubionych
plażach przedzierasz się przez
zwaliste kłody i kruche gałązki