Sweet Dream

Loading

W neonowym mieście grzechu 
tętniło martwe życie. 
Bezwolne autochtony sunęły przed siebie przecinając zgniłe powietrze. 

Morfeusz tu nie zaglądał.

W małej alejce z chińskim żarciem i francuską miłością Minging palił papieosa. Różowy neon „L’amour” rzęził nad jego głową, synchronicznie pulsując z płytkim oddechem mężczyzny.

Był trupem po wyroku konsylium, ale nie mógł się poddać, nie domkając spraw.

Zgasił peta i ruszył do znajomej lodziarni. 
Lody o smaku Sweet Dream o trzeciej nad ranem pobudzały zmordowane ciało detektywa.

Poczuł trzeszczenie 3310, przeczytał: Za godzinę na Wyspie Neonów.

*** 

Minging patrzył na blade gwiazdy. Z dziury w klatce sączyło się zimne, różowe światło.

__
23.2.2026
Konkurs na drabble nr —4️⃣ w tematach: „Melancholia o smaku neonów”, „Trup, który nie chciał umrzeć”
[Komentarz Beloniusza — Cyberpunk i rzężenie neonów. Mała, różowa perełka. Zaskakująca końcówka.]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 × cztery =