Dion Chichot tańczy (2009 do edycji)

Loading

Dion Chichot : 52 lata, na rencie, historyk, człowiek wykształcony i oczytany, typ hippisa, nie-ch[L]uj, chudy, z przydługimy włosami i rękoma, alkoholik, z początkiem schizofrenii, któremu miesza się realizm z fantazją, utrzymujący się z renty, zasiłków i emerytury mamusi, zakochany na zabój w Durnej Neli, choleryk, o robrajającym poczuciu humoru, kawaler o imieniu Dionizy, marzy, by być , jak Napoleon Bonaparte;

Durna Nela : 27 lat, córka właścicielki baru mlecznego, lekko upośledzona umysłowo, przy tuszy, uwielbia Myszkę Micki, farbowana blond, we włosach wpięte spinki z podobizną Myszki Micky, siedzi przy kasie i kompletnie nie ma pojęcia o uczuciu Don Chichota, panna o imieniu Aniela;

Stasiu Farsa : 45 lat, kościelny, utrzymujący się również z drobnych prac, krępy, łysiejący, marzący o założeniu fermy japońskich kur, łagodny, cierpliwy, po rozwodzie, poeta-amator;

Panna Tosia – matka durnej Neli i Andżeliki, panna, właścicielka baru mlecznego, lat 49, po cichu ślini się do Diona;

Pani Eleonora – matka Dionizego, nauczycielka na emeryturze, lat 80

– wózek do przewożenia rzeczy znalezionych na wyspiskach śmieci, lub hałdach, prawie, jak koń

Andżela – siostra Durnej Neli, pracuje w salonie kosmetycznym, lat 23

Leo-nard – kolega zaprzyjaźniony z Dionem i Stasiem, lat 48

Akt I

Scena I

(wiosna, małe miasteczko, gdzieś)

Pora obiadowa Dion Chichot ze Stasiem Farsą wchodzą do baru mlecznego, gdzie przy kasie siedzi Durna Nela żując gumę i bawiąc się spinkami we włosach czyta komiks o Myszce Micky’m. Dion Chichot podchodzi do kasy, by zapłacić za 2 porcje naleśników z serem i dwa kompoty wiśniowe. Stoi chwilę, przygląda się Durnej Neli, wyciąga gumę z obrazkiem Myszki Micky i ostentacyjnie chrząka. Durna Nela leniwie przeciąga wzrok z komiksu na Dion Chichota ożywia się widząc gumę. Sczerząc zęby, na których widnieje aparat przyjmuje opłatę i odbiera z ekscytacją gumę od Dion Chichota. Rozwija papierek a widząc tatuaż zmywalny zaczyna piszczeć z radości. Wstaje i biegnie do łazienki, by go sobie przykleić w widoczne miejsce, jakim jest dekolt. Dion Chichot przez chwilę jeszcze sie gapi, po czym wraca do stolika, przy którym siedzi Stasiu Parcha. Po cichu wlewający do kompotu wino z kartonu.

Dion Chichot

(zobaczywszy karton z winiusiem, wpada we wściekłość)

Ej, co Ty robisz Stasiu ? Chcesz, by nas Panna Tosia wywaliła na mokry pysk ? Gdzie my jadać będziemy ?

Stasiu Farsa

(zdziowiony)

No, w domu chyba, jak ludzie jacy.

Dion Chichot

(patrząc w stronę Durnej Neli, z kamienną twarzą)

Tu nasz dom.

Stasiu Farsa

(nie rozumiejąc kolegi)

Nie , ja mieszkam dalej. Na Starych Topolach 9.

Dion Chichot

(groźnie spojrzawszy na Stasiu, wstaje)

Mój dom tam, gdzie serce moje !

Stasiu Farsa

(jeszcze bardziej oszołomiony, sięga po naleśnika, który upada mu na stolik)

Dion Chichot

(zaczyna śmiać się chrapliwym głosem, rozbawiony gapiostwem Stasiu,

pod wpływem emocji coraz bardziej wzburzony, jakby odurzony)

Stasiu, mieszkam z Mamusią, gdyż wymaga mojej ciągłej opieki. Wszyskie swoje plany zmuszony zostałem przełożyc na dalszy plan. A wierz mi, plany mam o dość poważnej treści. Czekam na rozwój wydarzeń, a wtedy Stasiu na koń!

(wstaje, zakłada kapelusz zrobiony z włóczki przez szanowną Mamusię i zaczyna przemawiać do tłumu w osobach aż 5)

“Nasz naród jest, jak lawa, z wierzchu zimna, i twarda, sucha i plugawa. Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi. Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi!”

Stasiu Farsa

(niesiony duchem [walki] przyłącza się do Diona, wstaje prędko i z podniesioną głową recytuje “Dziadów”)

“Sługo ! Sługo pokorny cichy, wniosłeś pokój w ten dom pychy. Pokój temu domowi”

Dion Chichot i Stasiu Farsa

(poczuwszy brzemię swego wieku, ciężko opadają na krzesła

Stasiu pyta)

Dion, a szanowną Mamusię, gdzie pognało, że pętasz się nijak od baru do baru? Pewnie, jakiego dziadka wyciera od potu, a Tobie biedaku ni chleba ni kompotu.

Dion Chichot

27.04.2009

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery + trzynaście =