![]()
Chusty na głowach dziewczyn splatają barwy łąk
Zachody słońca w trawie, przy rzeczce wielki dąb
Która dziewczyna nie chce mienić się tęczą, gdy
Ogrody skąpane w bieli, mlecznej i gęstej mgły
Pokradli dzielni chłopcy kolory z królewskich pól
Martwi się brakiem odcieni maleńki, złoty król
Świat stracił blask i radość, kwiaty powiędły wręcz
Smutne oczy malarza wydały bezdźwięczny jęk
Ptaki przestały świergotać, widząc szarość i żal
Na kraniec chciały odlecieć, lecz mgła podąża w dal
Frasunek ludzi ogarnął, zapał do życia zgasł
Bezbarwny kot z animozji na czubek dachu wlazł
Zbladł maleńki król, złoto przestało lśnić
Świat zaczął ponownie o barwach tęczy śnić
Chusty na głowach dziewczyn splatają światów brzeg
Na drzewach, trawie i kwiatach topnieje brudny śnieg
Chusty zdjęte
__
30/31.07.09.
(Znalazłam na mailu trochę starych wierszyków)