![]()
Rodziców straciłem w okresie wczesnoszkolnym i zamieszkałem z Babcią. Jednocześnie trafiłem pod skrzydła człekoształtnych dzikusów. Żyłem w dżungli narażony na utratę zdrowia i życia! Obcowałem z drapieżnikami, pozbawionymi jakichkolwiek ludzkich odruchów. Nieustannie walczyłem o przetrwanie i pozycję w grupie, co nie było proste.
Stworzenia spod ciemnej gwiazdy.
Pokaleczony i zrezygnowany, poszedłem po rozum do głowy i odkryłem, że mam inne potrzeby niż sfora. Zadałem sobie pytania: czy tego chcę, czy dam radę, czy dotrwam?
Pomogły mi istoty, które dostrzegły we mnie potencjał. Powoli uczyłem się chodzić, aż stanąłem na własnych nogach. Tylko dzięki determinacji osiągnąłem cel.
Wreszcie wyglądam, jak Człowiek.
_____
Tematy tej edycji:
1↔Metamorfozy
2↔Sekretne Życie Autorytetów
3↔Styropianowe Kowadło
4↔Samotne Skrzydła Motyli
_______
5.2022
LBnD 42
__××__
(Oryginał) Stado
Rodziców straciłem w okresie wczesnoszkolnym, wówczas moim wychowaniem zajęły się istoty człekoształtne podobne do ludzkich stworzeń. Żyłem w dżungli, narażony na utratę zdrowia, co więcej – życia! Obcowałem z barbarzyńskimi drapieżcami, pozbawionymi jakichkolwiek przyjaznych odruchów. Nieustannie walczyłem o przetrwanie i pozycję w grupie, co nie było proste. Jednak dzięki wrodzonej determinacji osiągnąłem cel. W końcu nadszedł czas, kiedy przestałem potrzebować dotychczasowe stado i zapragnąłem żyć na własnych warunkach. Pomogły mi w tym inne formy życia, które dostrzegły we mnie potencjał.
Nie, nie nazywam się Tarzan. Jestem Przemo i właśnie otworzyłem wypasiony warsztat samochodowy na warszawskiej Pradze. Czynne: całą dobę – cały tydzień.
__
2.2022